O całej sprawie poinformował niemiecki tygodnik „Der Spiegel”. Przebywający obecnie w Moskwie 28-letni Iwan A. w latach 2009–2011 pracował w Instytucie Fizyki w Erlangen w południowo-zachodniej części Niemiec. Jego specjalnością była fizyka kwantowa. Następnie w 2013 r. Rosjanin rozpoczął pracę na Uniwersytecie Technicznym w Eindhoven w Holandii.
Iwan A. zwrócił na siebie uwagę niemieckich służb w ubiegłym roku, kiedy prowadzono śledztwo w sprawie jednego z pracowników rosyjskiego konsulatu w Bonn, wydalonego z kraju właśnie za działalność szpiegowską. W ręce funkcjonariuszy wpadł również sam Iwan A., którego w lipcu ubiegłego roku zatrzymano wraz z żoną na lotnisku w Düsseldorfie. Wówczas po przesłuchaniu zwolniono go do domu.
Niemieccy śledczy mają jednak dowody na znajomość rosyjskiego konsula i naukowca. Okazało się, że dyplomata spotykał się co miesiąc na dworcu w Akwizgranie ze swoim rodakiem, mieszkającym wtedy w Holandii, i przekazywał mu pieniądze. 28-letni fizyk odrzuca jednak oskarżenia i tłumaczy, że spotykał się z konsulem, ponieważ pobierał od niego 800 euro za wynajem w Moskwie mieszkania dla znajomych dyplomaty.
To kolejna afera związana z działalnością rosyjskich szpiegów w Niemczech. Na początku czerwca br. zwolniono z więzienia w Butzbachu Andreasa Anschlaga, który wraz z żoną stał się bohaterem największej afery szpiegowskiej ostatnich lat. W 2013 r. Andreas i jego małżonka Heidrun zostali skazani odpowiednio na 6,5 i 5,5 roku pozbawienia wolności za działalność agenturalną na rzecz rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR), prowadzoną od końca lat 80.
Według niemieckich śledczych małżeństwo było ważnym ogniwem rosyjskiej siatki agentów. Anschlagowie zajmowali się m.in. podrabianiem dokumentów i rekrutowaniem nowych szpiegów oraz przekazywaniem poufnych informacji do Moskwy za pomocą łączy radiowych i komputerowych. Za swoją działalność szpiedzy inkasowali rocznie ok. 100 tys. euro. W 2013 r. niemieckie media donosiły o możliwości wymiany małżeństwa na dwóch agentów CIA, skazanych w Rosji za szpiegostwo, jednak operacja ostatecznie nie doszła do skutku. Niemieccy śledczy nie podali powodu, dla którego w czerwcu br. zwolniono z więzienia Andreasa Anschlaga. Obecnie przebywa on prawdopodobnie w Rosji. Wcześniej, w listopadzie ub.r., zwolniono z odbywania kary jego żonę Heidrun. W tym wypadku pojawiły się pogłoski, że na jej uwolnienie Rosja przeznaczyła blisko pół miliona euro.