Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kompromitacja posłanki PO. Zagłosowała na Bodnara, choć mówiła, że tego nie zrobi

"Zawsze jestem katolicka i konserwatywna, nie tylko przed wyborami" - mówiła kilka tygodni temu posłanka PO Urszula Augustyn w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Autor:

"Zawsze jestem katolicka i konserwatywna, nie tylko przed wyborami" - mówiła kilka tygodni temu posłanka PO Urszula Augustyn w rozmowie z "Rzeczpospolitą". I dodawała: "Nie zamierzam głosować na Adama Bodnara". Dzisiaj bez zmrużenia okiem na niego zagłosowała.

Na początku lipca 2015 r. Robert Mazurek rozmawiał z Urszulą Augustyn w "Rzeczpospolitej". Wypominał jej, że mimo deklarowanego konserwatyzmu głosowała za legalnością aborcji eugenicznej. Publicysta zarzucał posłance PO:


"Przy każdej ustawie światopoglądowej głosuje pani jak lewa strona Platformy".


Augustyn w wywiadzie jednak oponowała:

"Nie dostrzegam u siebie żadnej zmiany poglądów. [...] Zawsze jestem katolicka i konserwatywna, nie tylko przed wyborami".


Gdy dziennikarz zapytał posłankę o kandydaturę Adama Bodnara na stanowisko rzecznika praw obywatelskich, Augustyn zdecydowanie odpowiedziała: "Ja na niego nie zamierzam głosować. Czytałam jego wywiad dla pana i bardzo czekam na spotkanie z nim w Klubie Poselskim PO. Jeśli potwierdzi tam to, co mówił, to nie udzielę mu poparcia". Gdy Robert Mazurek zapewnił ją, że jego wywiad z Bodnarem był autoryzowany, Urszula Augustyn odrzekła: "Więc sprawa wydaje się przesądzona".

Trzy tygodnie później "zawsze katolicka i konserwatywna" posłanka Urszula Augustyn zagłosowała za kandydaturą Adama Bodnara.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane