Sławomir Nowak, Michał Kamiński, a teraz Andrzej Biernat - politycy PO mają ostatnio wyraźne problemy z oświadczeniami majątkowymi.
"Są zastrzeżenia, że w jednym miejscu podałem niepełne kwoty, natomiast do każdego oświadczenia majątkowego jest załączany PIT, którym się razem z żoną rozliczam. Poza tym CBA stwierdziło, że na moich kontach nie ma żadnych innych dochodów niż te, które wynikają z umów o pracę - mojej i mojej żony
- wyjaśniał Biernat w rozmowie z RMF FM, dlaczego CBA podjęło dochodzenie w związku z podejrzeniem możliwości popełnienia przestępstwa.
Odnosząc się do tych działań Biura, polityk PO tłumaczy:
"Dotyczyło to tylko innego sposobu sumowania moich dochodów [...] To wynika z niedoskonałości kwestionariusza oświadczenia majątkowego, tam są różne rubryki i różnie to można interpretować".
Ale według doniesień medialnych wątpliwości agentów CBA wzbudziło coś innego.
"Na rachunku bankowym pojawiły się pieniądze, a poseł nie potrafił racjonalnie wytłumaczyć, skąd je miał, choć kupił wcześniej drogi samochód" - informowało radio RMF FM, dodając, że jest jeszcze sprawa działki, której poseł nie uwzględnił w oświadczeniach majątkowych.