Podobne zmiany mające sprawić, by proces wyborczy był bardziej przejrzysty, były proponowane przez opozycję przed i po zafałszowanych wyborach samorządowych w 2014 r., podczas których znakomity wynik osiągnął PSL. Według Bronisława Komorowskiego kwestionowanie rezultatów tamtego głosowania było jednak wówczas równoznaczne z "odmętami szaleństwa":
- mówił w 2014 r. prezydent Komorowski.Nie ma zgody na kwestionowanie uczciwości wyborów na przykład poprzez lansowanie szkodliwej tezy o konieczności ponownego rozpisania wyborów... To odmęty szaleństwa
Gdy z kolei już w 2013 r. propozycję wprowadzenia przezroczystych urn przedstawił PiS, Platforma Obywatelska stwierdziła, że to "kolejny element kreowania teorii spiskowych w Polsce przez Prawo i Sprawiedliwość".