Z problemem śmiercionośnych dopalaczy nie potrafił poradzić sobie ani rząd Donalda Tuska, ani Ewy Kopacz. Urzędnicy Głównego Inspektoratu Sanitarnego nie mieli więc dłużej na co czekać. Sami musieli zainterweniować i zabrać głos, aby przestrzec młodych przed sięgnięciem po bardzo szkodliwego "Mocarza".
– To musiało być coś, co poruszy młode osoby. Oczywiście z punktu widzenia PR pomysł jest dość kontrowersyjny, ale taki miał być. Jeśli choć kilkoro młodych ludzi dzięki temu nie sięgnie po dopalacze, to cel został osiągnięty – mówił Bondar.
Na początek był film, który stał się pośmiewiskiem setek tysięcy internautów:

Teraz szef GIS - po niezbyt efektownym "dziele" filmowym - postanowił przerzucić się na muzykę i nakręcić ze swoją instytucją teledysk. Wcielił się w nim w... rapera.
Efekt najlepiej ocenić samemu. Sam "Gisu", czyli szef GIS Marek Posobkiewicz, mówi: - Jeśli uda się zatrzymać tę eksplozję zatruć, to obiecuję publicznie, że nie będę więcej rapował.
Zobacz teledysk:
