W mieszkaniu mężczyzny policja odkryła 144 g dopalacza "Mocarz", którym na Śląsku zatruło się ponad 300 osób. Według funkcjonariuszy zatrzymany 20-latek był jednym z głównych organizatorów handlu tym syntetycznym narkotykiem, który jest 800 razy silniejszy od marihuany. Podczas zatrzymania - w taksówce w centrum Katowic - mężczyzna miał przy sobie kilka porcji przygotowanego do sprzedaży „Mocarza”.
Wcześniej policję zszokowała inna decyzja prokuratury. Śledczy wypuścili bowiem na wolność dwoje innych dilerów "Mocarza" - 59-letnią kobietę i 26-letniego mężczyznę, przy których znaleziono ponad 140 g trującej substancji. Jak informuje Radio Zet - policjanci zajmujący się tego rodzaju przestępczością są zbulwersowani.
Warto porównać postawę wobec dilerów dopalaczy z zachowaniem w stosunku do znanego lidera kibiców Piotra Staruchowicza, znanego jako "Staruch". Atakujący rząd kibic PO oskarżony został o handel amfetaminą, choć jedynym obciążającym dowodem były... zeznania zupełnie niewiarygodnego świadka koronnego. Staruchowicz siedział aż 8 miesięcy w więzieniu, po czym wyszedł na wolność dopiero wtedy, gdy wpłacił kaucję w wysokości... 80 tys. zł.