"Kilkuset drobnych przedsiębiorców na głównym targowisku w Symferopolu handlowało legalnie, płacili podatki, mieli zarejestrowane firmy. Dla rosyjskiej policji nie ma to jednak żadnego znaczenia. Akcja likwidacji bazaru została przeprowadzona według dawnych dobrych metod NKWD - w nocy, z zaskoczenia i bezwzględnie"
- informuje portal kresy24.pl.
Policja zarekwirowała towar, a na stoiska wjechały buldożery, niszcząc wszystkie kramy. Łupem władz padły także pieniądze zarobione przez kupców i ich rzeczy osobiste, znajdujące się na terenie targowiska. Wszyscy poszkodowani stracili jedyne źródło utrzymania.
Cały czas nie wiadomo, co było przyczyną akcji policji.