"Bez m.in. Pospieszalskiego, Wildsteina i Ziemkiewicza nie ma mediów publicznych, bo nie ma pluralizmu" – dodał Girzyński.
Poseł PiS skomentował także słowa premiera o tym, że rekonstrukcji rządu nie będzie: "Donald Tusk, nie odwołując swoich kolegów, skazuje się na podobny los jak Jerzy Buzek i Marek Belka, którzy skończyli kierowanie swoimi rządami z bardzo złymi notowaniami i odeszli w polityczny niebyt na długi czas. Dziś Tusk trwa przy władzy za wszelką cenę i robi dobrą minę do coraz gorszej gry pogrążając swoją własną partię. Tusk nie odrodzi się jak Buzek, tylko pozostanie na marginesie polityki. Donald Tusk ma w sobie więcej z osobowości Mariana Krzaklewskiego. Tusk podobnie jak Krzaklewski nie podniesie się po poniesionej porażce i nie wróci już do czynnej polityki".
Girzyński skomentował też sprawę skandalicznego zachowania Moniki Olejnik wobec Mariusza Błaszczaka: Dziennikarze i politycy niczym sportowcy miewają lepsze i gorsze okresy swojej dyspozycji. Jak widać dotyczy to także tych najbardziej znanych dziennikarzy. Tak naprawdę zostaliśmy zmuszeni do takiego gestu przez panią red. Monikę Olejnik. Gdybym usłyszał od jakiegokolwiek dziennikarza w trakcie programu, że jeśli mi się nie podoba, to mogę nie przychodzić, to też wyszedłbym ze studia. Mariusz Błaszczak postąpił słusznie i na jego miejscu zrobiłbym to samo. To była sprawa honoru całego naszego środowiska politycznego i Mariusz Błaszczak stanął w jego obronie.