Zdaniem Komorowskiego Polska bez członkostwa w unii walutowej nie będzie liczącym się w UE krajem. "Przypominam, że w naszej części Unii Europejskiej, na tej wschodniej flance, Polska jest jedynym krajem, który nie jest członkiem unii walutowej" - stwierdził dziś odchodzący prezydent.
Komorowski dodał:
"Trudno sobie wyobrazić Polskę z ambicjami odgrywania istotnej roli w świecie zachodnim bez członkostwa w unii walutowej. Jeśli ktoś ma inny pomysł, jak zapewnić nam mocną pozycję polityczną, to niech to powie, niech to przedstawi".
Powiedział też, że dążenia do "mocnej roli" Polski "będą o wiele trudniejsze albo w ogóle wątpliwe" bez "odpowiednich kroków zbliżających nas do członkostwa w strefie unii walutowej".
A zatem jedynym pomysłem prezydenta na silną Polskę jest... euro.
Komorowski znów mówił też o "złotym wieku", w jakim żyją rzekomo Polacy. Według prezydenta kluczowe jest "upowszechnianie wiedzy na temat złotego wieku w naszych dziejach: bezprecedensowych sukcesów gospodarczych". Innym ważnym elementem polskiej polityki powinna być - jak stwierdził Bronisław Komorowski - "kontynuacja linii politycznej wyznaczonej u zarania wolnej Polski przez Tadeusza Mazowieckiego, Krzysztofa Skubiszewskiego i Bronisława Geremka".
Można tylko odetchnąć, że już 6 sierpnia urząd prezydenta RP obejmie ktoś inny...