My dobrze pamiętamy, jak ważne było pojawienie się w 2008 r. amerykańskich okrętów na wodach terytorialnych Gruzji [oficjalnie statki regularnie w latach 2008-2009 przywoziły m.in. pomoc humanitarną oraz odbywały się spotkania żołnierzy amerykańskiej piechoty morskiej z gruzińskimi kolegami – przyp. red.]. Chcę podziękować stronie amerykańskiej za to, że te wizyty są regularne. Dla naszego kraju jest bardzo ważne, aby ciągle być w centrum uwagi strony amerykańskiej, naszych partnerów, co potwierdza naszą przyjaźń – stwierdziła podczas uroczystości powitalnych w Batumi minister obrony Gruzji Tina Chidaszeli.
W 2013 r. były już prezydent Gruzji Michael Saakaszwili ujawnił również rolę wparcia, którego min. amerykańska flota wojenna udzieliła Gruzinom w trakcie rosyjsko-ruzińskiej wojny w dniach 7-13 siernia 2008 r.
Kiedy VI Flota USA wypłynęła w kierunku Gruzji, okręt flagowy przepłyną przez Bosfor, to oczywiście on był uzbrojony w pociski manewrujące. Ówczesny wiceprezydent Dick Cheney powiedział mi wprost: „Przywieźliśmy nie wodę pitną, tylko bardziej poważny ładunek" – opowiadał w piątą rocznicę wojny Saakaszwili w wywiadzie ukraińskiej telewizji ZIK. – Kiedy już ówczesny prezydent USA George Bush przyjechał do Waszyngtonu, to Stany Zjednoczone postawiły w stan pełnej gotowości bojowej lotnictwo w Turcji, przyleciały też dodatkowe śmigłowce do ich bazy w Rumunii – dodał polityk.
Obecne wzmożenie kontaktów amerykańskich wojskowych z gruzińskimi kolegami wiąże się z zaostrzeniem sytuacji na Morzu Czarnym, m.in. w wyniku okupacji rosyjskiej ukraińskiego Krymu. Według informacji portalu ambasady amerykańskiej w Tbilisi, podczas pobytu w Gruzji załoga niszczyciela Laboon przeprowadzi ćwiczenia wspólnie ze Strażą Ochrony Wybrzeża. Ćwiczenia mają na celu umocnienie „bezpieczeństwa i stabilności w regionie Morza Czarnego”.
Jak poinformowano w środę, 24 czerwca, w lipcu w Gruzji mają się odbyć wspólne z NATO ćwiczenia „Agile Spirit”. Jeszcze w tym roku w Gruzji powstanie ośrodek szkoleniowy NATO.