Redaktor zapytał o nowe zajęcie Platformy Obywatelskiej, atak na PiS i prezydenta Andrzeja Dudę. „Zatrudnienie jakiejś armii ludzi po to, żeby hejtowali, czyli mówili mową w internecie – zadziwiające…” – zaczął prowadzący.
Internet śmieje się z hejterów Platformy Obywatelskiej. OBEJRZYJ memy i wideo
- Ale jak to jest piękne... Akurat można Platformie wiele rzeczy zarzucić, ale nigdy mowy nienawiści nie używaliśmy... – tłumaczyła Małgorzata Kidawa-Błońska.
A nie tak dawno pani rzecznik wspomniała, że wszyscy członkowie PO mają zostać wyszkoleni, by w Internecie... zachowywać się jak "hejterzy".
- Jakby pan tak przyłożył, porównał - naprawdę jesteśmy partią ludzi bardzo odpowiedzialnych za nasze słowa i starających się, żeby język debaty publicznej był właściwy, natomiast internet zaniedbaliśmy – mówiła rzecznik rządu.
Nie trzeba daleko sięgać, by to zweryfikować. Przypominamy jak Bronisławowi Komorowskiemu puściły nerwy. Krzyczał i wygrażał pięścią. Wyraźnie zdenerwowany zaczął wskazywać palcem na krytykujących go młodych mieszkańców Stargardu Szczecińskiego. Wszystko działo się podczas kampanii prezydenckiej.
Stefan Niesiołowski, nie od dziś znany jest ze swoich agresywnych wypowiedzi w mediach. W programie na żywo zwyzywał niezależnych dziennikarzy, którzy krytykują władzę Platformy Obywatelskiej. „Obrażanie pani Kopacz to jest hańba, to co robi od początku, od pierwszego dnia Lichocka i wielu innych, te wszystkie PiSowskie śmiecie... ” - krzyczał polityk PO.
Wcześniej poseł Niesiołowski zapytany przez Samuela Pereirę z „Gazety Polskiej Codziennie" o nowelizację ustawy o armii odpowiedział: - Z pisowską propagandową szmatą nie rozmawiam – rzucił do słuchawki Niesiołowski. Po zakończeniu rozmowy poseł nie rozłączył się i jak słychać było na nagraniu, padło jeszcze soczyste „sk...syny”.