Internet śmieje się z hejterów Platformy Obywatelskiej. OBEJRZYJ memy i wideo

YouTube

  

Po tym, jak Ewa Kopacz i rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska zapowiedziały powołanie grupy "hejterów" mającej promować w internecie Platformę, nowy pomysł pani premier stał się jednym z ulubionych tematów żartów. Oto jak komentatorzy i internauci wykpili propagandową akcję PO.

Jak Platforma Obywatelska chce wygrać jesienne wybory parlamentarne? Pięćdziesięciu opłacanych trolli internetowych ma krytykować w sieci PiS, a także prezydenta-elekta Andrzeja Dudę. Miała to oznajmić sama premier Ewa Kopacz – informuje „Rzeczpospolita” na swojej stronie.

Małgorzata Kidawa-Błońska uznała tę informację za wyrwaną z kontekstu, jednak w swoich tłumaczeniach jeszcze bardziej pogrążyła swoją szefową. Jak stwierdziła rzecznik rządu, Ewa Kopacz w Jachrance [miejsce gdzie obywał się zjazd klubu PO - przyp. red.] powiedziała jedynie, że... chciałaby „aby po przeszkoleniach wszyscy członkowie Platformy byli aktywni i zachowywali się jak hejterzy”.

Co to znaczy "hejter"? Kidawa-Błońska najwyraźniej tego nie wiedziała. Otóż jest to internauta, który nienawidzi innych ludzi i atakuje obiekt swojej nienawiści. Według jednej z definicji słownika slangu i mowy potocznej "hejter", to "człowiek, który obraża kogoś lub coś, nie podając argumentów".

Jak według internautów wyglądać będą "hejterzy" Platformy oraz ich praca? Niektórzy proponują przygotowanie odpowiednich klawiatur, "by pracowało się lepiej":



Satyryczny portal "Asz Dziennik" przygotował nawet fikcyjne ogłoszenie o pracę:



A być może najtaniej byłoby skorzystać z pomocy stworzeń człekoształtnych?



Na oficjalnym profilu na Facebooku pojawiły się zaś następujące propozycje:



Natomiast słynne satyryczne "Ministerstwo Prawdy" wydało specjalny komunikat poświęcony hejterom (kliknij poniżej, aby posłuchać):


 

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Udostępnij


Wczytuję komentarze...

Polscy piłkarze po klęsce z Kolumbią. "Na tyle było nas stać"

Robert Lewandowski / screen z Youtube, https://www.youtube.com/watch?v=uuCg9kDAsZs

  

Tylko dwóch reprezentantów Polski zdecydowało się na rozmowę przed kamerą "na gorąco" po klęsce 0:3 z Kolumbią, bo której straciliśmy szansę na wyjście z grupy na mundialu. Robert Lewandowski przyznał

Myślę, że chyba na tyle było nas stać. Nie było tak, że przegraliśmy minimalnie. Walczyliśmy, chcieliśmy jak najlepiej, ale na ten moment nic więcej nie możemy zrobić. Myślę, że wiele rzeczy na tym mundialu nie funkcjonowało jak powinno. Samą walkę meczu się wygrywa na mundialu, a u nas tej jakości było za mało.

- powiedział po meczu Robert Lewandowski. 

Drugim rozmówcą Rafała Patyry z TVP był Maciej Rybus. On również nie tryskał dobrym humorem. Trudno bowiem mieć dobry nastrój po tak kompromitującej porażce. Jakie były jej powody?

Robili przewagę, nie raz było dwa na jeden, trzy na dwa. Pierwsze 20 minut w miarę ich wysoko łapaliśmy, później oddaliśmy pole gry i Kolumbia grała w piłkę na jeden, dwa kontakty, my nie nadążaliśmy. Wydaje mi się, że Kolumbia jest lepszym zespołem od Senegalu, gra szybciej piłką. Nie nadążaliśmy nawet, by wejść w kontakt z przeciwnikiem.

Cóż, pozostaje nam tylko mecz o honor. Historia zatoczyła koło - znów mamy powtórkę dramatu z 2002 i 2006 roku. Tylko czy tym razem stać nas na to, by pokonać przeciwnika w trzecim spotkaniu grupowym?

Źródło: TVP, niezalezna.pl

Udostępnij

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl