Władimir Putin przystąpił do szturmu. Następuje eskalacja walk w Doniecku. "Wieczorem słychać było dosyć silne wybuchy. Na pewno była to artyleria, na pewno taka, która jest zabroniona przez porozumienie z Mińska" - informuje Polskiego Radio. Według jego informacji terroryści mogą wkrótce zaatakować z większą siłą. W nocy z czwartku na piątek doszło do ponad 40 ostrzałów. Ostrzeliwane są pobliskie miejscowości Doniecka, m.in. Pieski, Perwomajsk, Opytne i Nowobachmutowka.
Rejon miasta Marjinki pod Donieckiem jest ostrzeliwany z granatników i karabinów. W środę doszło tam do pierwszych od miesięcy starć.
Dzisiaj prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, podczas konferencji prasowej, alarmował, że przy granicy z Ukrainą skoncentrowano ogromną liczbę wojsk Federacji Rosyjskiej.
- To oznacza, że poziom zagrożenia ataku jest niezmiernie wysoki - przyznał.
W konflikcie, który wybuchł na przełomie marca i kwietnia zeszłego roku, zginęło jak dotąd co najmniej 6,4 tys. osób. W maju Ukraińcy wzięli do niewoli dwóch rosyjskich komandosów, którzy potwierdzili, że należą do Specnazu, komandosów rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU.