Ostrzał prowadzony jest głównie z broni ręcznej. Zdarza się jednak, że do akcji wkraczają czołgi terrorystów i ostrzeliwują ukraińskie pozycje, w tym pozycje ochotniczych oddziałów „Donbas” i „Azow”. Strzały te są mało celne, póki co nie ma żadnych strat.
„Poniedziałkowa przerwa w walkach okazała się więc bardzo krótka. Wcześniej – w nocy z niedzieli na poniedziałek – bój trwał bez przerwy 6 godzin, separatyści strzelali z dział kalibru 120 milimetrów, które zgodnie z warunkami rozejmu powinny zostać wycofane z linii frontu” - czytamy na kresy24.pl.

Do Szyrokino napłunęły dodatkowe ukraińskie oddziały. Nowe siły zaczęły zastępować wyczerpanych walką żołnierzy na pierwszej linii.
W obwodzie ługańskim w Zołotoje toczyły się półtoragodzinne walki. Terroryści, którzy usiłowali przerwać linię frontu zostali odparci.