Nie jest to ostateczny werdykt, ale ważny. Bowiem następnie przysięgli będą decydowali, czy Carnajew młodszy zostanie skazany na karę śmierci, czy dostanie dożywocie. O tym zadecyduje ta sama ława przysięgłych. Ostateczna decyzja może zapaść na początku przyszłego tygodnia. Przy takim werdykcie przysięgłych najprawdopodobniej 21-letni Carnajew zostanie stracony. Jednak to wymaga zgody całej ławy.
Proces trwał od listopada 2014 r.

fot.: fbi.gov - Dżochar (L) i Tamerlan (P) Carnajewy
Starszy brat, 26-letni Tamerlan, został zabity jeszcze w 2013 r. podczas obławy policji. Dżochar ukrywał się przez kilka godzin, aż ranny został znaleziony na przedmieściach Bostonu.
Bracia pochodzili z Czeczenii. Przed zamachem ponad 10 lat mieszkali w USA. Dżochar miał paszport obywatela tego kraju.
Jeszcze w kwietniu 2014 r. w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” Ahmed Zakajew, przedstawiciel Czeczeńskiej Republiki Iczkerii w Londynie, nie wykluczył prowadzenie terrorystów przez Rosję.
„Nie wykluczam takiej możliwości. Starszy z braci - Tamerlan Carnajew - dwa razy jeździł do Rosji w 2012 r., gdzie otrzymał nowe dokumenty tożsamości. I to mimo że rok wcześniej FSB wysłała prośbę do FBI, by sprawdziło jego związki z jakimiś organizacjami islamistycznymi na Kaukazie. Nie jest tajemnicą, że ci, którzy wspierają czeczeński ruch oporu albo zwyczajnie współczują Czeczenom, nierzadko są poddawani torturom i są mordowani. Ten los prawdopodobnie spotkałby także Tamerlana Carnajewa, gdyby nie miał jakichś związków z rosyjskimi służbami. Możliwe, że namówiono go do przeprowadzenia zamachu w Bostonie. Tak FSB zwykle postępuje. Werbuje człowieka, którego prowadzą potem agenci Kremla, pochodzący ze środowiska kaukaskich mudżahedinów - ogłosili oni Emirat Kaukaski [islamistyczne quasi-państwo proklamowane 31 października 2007 r. przez Doku Umarowa] i wypowiedzieli wojnę Rosji, Stanom Zjednoczonym, Wielkiej Brytanii, Izraelowi, ba, całemu światu.”