Najnowsze statystki dotyczące kondycji finansowej Kijowa nie pozostawiają złudzeń: wojna z rosyjskimi terrorystami i żołnierzami, aneksja Krymu przez Rosję i okupacja Donbasu drastycznie odbiły się na krajowej gospodarce. Według najnowszych prognoz zagraniczny dług Ukrainy wynosi ok. 77,5 proc. PKB, w ostatnim czasie zaś stopa procentowa podniosła się z 19,5 proc. do 30 proc. W ciągu ostatnich 15 lat nie zanotowano na Ukrainie aż tak drastycznego wzrostu. Sytuację potęguje dodatkowo spadek wartości krajowej waluty. Hrywna w stosunku do dolara osłabła aż o 65 proc. – Szansa na podwyższenie ratingu Ukrainy pojawi się dopiero po ustabilizowaniu sytuacji w Donbasie oraz po przeprowadzeniu reform gospodarczych przez władze w Kijowie – skomentowała swoją decyzję agencja Moody’s.
Choć Międzynarodowy Fundusz Walutowy (MFW) wraz z innymi podmiotami zobowiązał się do przekazania Kijowowi ponad 40 mld dolarów, w środę Parlament Europejski podjął decyzję o przekazaniu dodatkowych 1,8 mld euro pomocy. Za wsparciem dla Ukrainy głosowało 492 europosłów, przeciwnych było 107. Pożyczka ma zostać rozłożona na trzy raty. Pierwsza z nich zostanie przekazana władzom w Kijowie w maju br. Jednym z warunków uzyskania kolejnego wsparcia ma być wdrażanie niezbędnych reform gospodarczych, uzgodnionych zarówno z MFW, jak i z Unią Europejską.
Więcej w "Gazecie Polskiej Codziennie"