Ćwiczenie prowadzone jest zgodnie z „Planem kontroli gotowości bojowej i mobilizacyjnej w Siłach Zbrojnych na 2015 rok” i wynika z potrzeb Sił Zbrojnych RP w zakresie gromadzenia wyszkolonych rezerw osobowych – podaje MON. W tym trybie żołnierze rezerwy mają się stawić w jednostce w ciągu czterech godzin od wezwania.
Rzecznik ministra obrony narodowej płk Jacek Sońta tłumaczy, że rozpoczęte dziś przedsięwzięcie stanowi najwyższy stopień kontroli gotowości mobilizacyjnej i bojowej. Zaznacza, że ćwiczenia odbywają się „tu i teraz” tłumacząc, że nie należy ich wiązać z bieżącymi wydarzeniami polityczno-militarnymi.
„Natychmiastowe stawiennictwo, które w przypadku tego ćwiczenia dotyczy kilkuset rezerwistów, oznacza, że po odebraniu karty powołania mają oni obowiązek stawić się w jednostce, gdzie są mundurowani, wyposażani i włączani w jej strukturę, po czym rozpoczną szkolenie umożliwiające im zgranie się z żołnierzami służby czynnej (zawodowymi)” – czytamy w oświadczeniu na mon.gov.pl.
Jednym z celów akcji jest sprawdzenie współdziałania i współpracy terenowych organów administracji wojskowej z administracją szczebla samorządowego oraz centralnego. Ostatnim razem takie ćwiczenia przeprowadzono siedem lat temu.
W ciągu całego roku na obowiązkowe szkolenia żołnierzy rezerwy planuje się powołać około 12 tysięcy rezerwistów.