Problem ten dotyczy w szczególności centralnej Polski. "W północnej części na ogół nie mamy problemu z wodą, bo oddziaływanie Bałtyku jest tutaj elementem stabilizującym. Południe Polski to obszary, gdzie często mamy do czynienia z powodziami. Góry generują wodę. Średnio w centralnej Polsce spada 600 mm – 650 mm deszczu w ciągu roku, a w Tatrach 2 metry - czyli czterokrotnie więcej potrafi być wody. Natomiast największy problem jest z pasem centralnym - zaczynając od woj. poznańskiego przez łódzkie, mazowieckie, lubelskie - to jest obszar, gdzie mamy największe deficyty wody i to niestety w obszarach, gdzie jest mocno zaawansowane rolnictwo. Stąd musimy myśleć o przygotowaniu właśnie tego pasa centralnego do zmian globalnych, klimatycznych" – powiedział prof. Zalewski w rozmowie z rmf24.pl.
Naukowiec nie tylko zaznacza, że susza nam zagraża, ale też że od czasu do czasu występuje na naszym terytorium. Jak mówią scenariusze klimatyczne, temperatura będzie coraz wyższa, opady będą większe zimą, a latem możemy spodziewać się suszy.