Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Komorowski wytyka kandydatowi PiS baloniki i confetti. A akcję „Orzeł może” pamięta?

– Marzymy, żeby w Polsce wybory wygrywało się nie tanimi deklaracjami, nie balonikami, nie confetti, nie obietnicami bez pokrycia – mówił podczas spotkania z prezydentami miast

Autor:

– Marzymy, żeby w Polsce wybory wygrywało się nie tanimi deklaracjami, nie balonikami, nie confetti, nie obietnicami bez pokrycia – mówił podczas spotkania z prezydentami miast Bronisław Komorowski. Baloniki i confetti – przywoływane przez prezydenta w trakcie sobotniego wystąpienia kilkakrotnie – odnosiły się do konwencji Andrzeja Dudy. Czyżby Komorowski już zapomniał jak sam patronował imprezie z różowymi balonikami, ulotkami rozrzucanymi z helikoptera i czekoladowym orłem w roli głównej?

Marzymy, żeby w Polsce wybory wygrywało się nie tanimi deklaracjami, nie balonikami, nie confetti, nie obietnicami bez pokrycia, tylko rzetelną, solidną pracą i dokonaniami, które potwierdzają deklaracje wcześniej złożone, a nie odwrotniemówił w sobotę, w trakcie spotkania z samorządowcami, Komorowski.

Co prawda później Bronisław Komorowski jednym zdaniem nawiązał do obecnych w Katowicach samorządowców, przekonując, że „ideał demokracji w znacznej mierze jest realizowany na poziomie polskiego samorządu”, jednak już za chwilę znów niczym katarynka zaczął powtarzać swoje wcześniejsze słowa o... confetti i balonach. Znalazł też chwilę na zaatakowanie Andrzeja Dudy.

Confetti i baloniki są rzeczą miłą. Będzie czas i na confetti i baloniki. (...) Rządzenie krajem, to nie zabawa. Rządzenie krajem to nie nauka i praktyka dla czeladników. To zadanie dla osób z doświadczeniem. Trzeba zachęcać, żeby gromadzić to doświadczenie. To wymaga jednak czasu – przekonywał Komorowski.

Nawiązanie do balonów i confetti wytknął prezydentowi w programie TVN24 „Kawa na ławę” rzecznik PiS Marcin Mastalerek. Przypomniał jednocześnie imprezę „Orzeł może” pod patronatem prezydenta Bronisława Komorowskiego, zorganizowaną z okazji Dnia Flagi przez „Gazetę Wyborczą” i radiową „Trójkę”. Uczestnicy tamtego marszu mieli różowe baloniki, z helikoptera sypały się różowe ulotki, a głównym „obiektem” całego wydarzenia był czekoladowy orzeł.

Jeśli prezydent już zapomniał, że takiemu wydarzeniu patronował, to zamieszczamy kilka zdjęć, które pomogą pamięć odświeżyć: 

fot. Samuel Pereira


fot. Samuel Pereira


fot. Samuel Pereira


fot. Samuel Pereira


fot. Zbyszek Kaczmarek
 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej