Jak już informowaliśmy, Jarosław Zagórowski oświadczył, że jest gotowy złożyć rezygnację ze stanowiska, pod warunkiem, że dojdzie do podpisania porozumienia pomiędzy JSW a strajkującymi górnikami. – Podpisanie porozumień będzie oznaczało obniżenie kosztów działania spółki – wtedy mogę odejść – oświadczył prezes na konferencji prasowej.
Przed swoja rezygnacją prezes stawiał jednak warunki. W ramach porozumienia strony miałyby zgodzić się m.in. na wprowadzenie 6-dniowego tygodnia pracy, na utrzymanie stawek płac zasadniczych na poziomie z 2014 roku, obcięcie o 50 procent 14 pensji za lata 2015-2017, a także na zawieszenie z początkiem marca dopłat do przewozów pracowniczych dla górników.
Strajk w Jastrzębskiej Spółce Węglowej trwa od 28 października. Od 9 lutego protest ma charakter okupacyjny. Kolejne osoby dołączają do prowadzonego od 10 lutego strajku głodowego. Obecnie na podjęcie głodówki zdecydowało się już 26 górników. W kopalni Zofiówka tę formę protestu prowadzi jedenaście osób, w kopalni Borynia ośmiu, a w kopalni Knurów-Szczygłowice, Ruch Szczygłowice 7.
6 lutego przedstawiciele MKPS i zarządu spółki parafowali protokół uzgodnień i rozbieżności, który został następnie przesłany radzie nadzorczej spółki. Górnicy zgodzili się wstępnie na zawieszenie kilku elementów płacowych stanowiących łącznie około 10 proc. ich wynagrodzeń oraz zaproponowali inne, pozapłacowe działania oszczędnościowe. Podkreślili jednak, że warunkiem zakończenia konfliktu w JSW jest odwołanie prezesa spółki Jarosława Zagórowskiego. W ich ocenie pozostanie Zagórowskiego na stanowisku nie daje żadnych gwarancji, że zapisy ewentualnego porozumienia będą respektowane.