– Z mojej trzydziestopięcioletniego doświadczenia w handlu bronią wynika, że bez agenta na rynku, bez pomocnika, bez doradcy na rynku, jak byśmy go nie nazwali, nie da się zawrzeć porządnego kontraktu – podkreśla w rozmowie z Nisztorem były wieloletni prezes Bumaru Roman Baczyński.
Obecnie jeden z takich agentów domaga się wielomilionowego odszkodowania od Bumaru. – Doprowadzenie do tego, że następuje konflikt pomiędzy doradcą a firmą, która zleca mu pracę, jest niedopuszczalne, dlatego, że to powoduje, iż sprawy stają się medialne, sprawy staja się powszechne, a to nie sprzyja działaniom na rynkach i wielu tych, którzy w przyszłości chcieliby współpracować, omija daną firmę – tłumaczy Baczyński.
Zobacz całą rozmowę Piotra Nisztora z Romanem Baczyńskim:
