Wygląda na to, że w rządowych serwisach jest tyle dziur co w polskich drogach. Czytelnik portalu niebezpiecznik.pl stworzył raport testów penetracyjnych adresacji pod domeną *gov.pl. Zbadane zostało bezpieczeństwo polskich serwerów rządowych.
Autor raportu powstałego najpóźniej 16 stycznia 2015 podzielił go na 6 sekcji i zaczyna od wyjaśnienia, że “jest kiepsko i należy na to zwrócić uwagę“. Na dowód przytacza niedawne włamanie na serwery Giełdy Papierów Wartościowych (zastanawiające, że tak mocno przemilczane przez mainstreamowe media…), zhackowanie strony internetowej PKW w trakcie wyborów oraz ataki Alladyna2 na Kancelarie Premiera, Prezydenta MON i MSZ – czytamy na niebezpiecznik.pl.
Internauta pisze, że ataki na serwisy nie należą do najbardziej skomplikowanych i destrukcyjnych, albowiem sporo rządowych instytucji hostuje serwery w odseparowanej sieci. Zaznacza, że można poznać zawartość skrzynek pocztowych lub dokonać eskalacji uprawnień. Co ważne, autor raportu twierdzi, że swoim „badaniom” poświęcił mało czasu, co - jak pisze niebezpiecznik.pl - jest przerażające, bo pomimo niskiego zaangażowania internaucie udało się odkryć kilkadziesiąt poważnych dziur.
Gdzie odkryto błędy? Internauta zlokalizował je w 74 hostach rządowych., m.in. w serwisach:
Policji;
Najwyższej Izby Kontroli;
Komisji Nadzoru Finansowego;
Państwowej Inspekcji Pracy;
Prokuratur Okręgowych (m.in. w Szczecinie);
Izb Adwokackich;
Krajowej Radzie Sądownictwa;
Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej (to akurat nie nowość ;);
Katowickiej Szkoły Policji;
Ministerstwa Sprawiedliwości;
Państwowej Komisji Wyborczej;
Instytutu Lotnictwa;
Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku;
UOKiK;
Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

(fot. print screen niebezpiecznik.pl)
Większość błędów to uchybienia typu FPD, XSS i SQL injection. Szczegółowy opis błędów na stronie niebezpiecznik.pl.