Do koszmarnych wydarzeń doszło we Wrocławiu. Ciało martwej kobiety znaleźli wierni idący na mszę w kościele pw. Miłosierdziego Bożego przy ul. Bajana. Policjanci skontaktowali się z jej synem, a ten powiedział, że matka wyszła do kościoła.
Prawda była jednak całkiem inna. O kulisach tej sprawy pisze "Fakt":
"Syn 85-letniej kobiety wraz ze swoją żoną wywiózł nocą zwłoki matki i posadził je na ławce przy kościele. Chcieli w dalszym ciągu pobierać rentę zmarłej matki".