Piątkowa, nadzwyczajna sesja śląskiego sejmiku, została zwołana w związku z ostatnimi wydarzeniami dotyczącymi planowanej restrukturyzacji przemysłu górniczego. Radni jednogłośnie przyjęli w trakcie obrad oświadczenie w tej sprawie.
„Przedstawiony w ostatnich dniach Plan naprawczy dla Kompanii Węglowej S.A. wskazuje, iż jednym z kierunków restrukturyzacji polskiego górnictwa jest dalsza likwidacja kopalń. Jej oczywistym następstwem będzie zwiększenie poziomu bezrobocia na Śląsku i postępujące zubożenie mieszkańców naszego regionu. Tak formułowane koncepcje budzą sprzeciw” – napisano w oświadczeniu.
„Reforma górnictwa musi być działaniem przemyślanym i nie może się odbywać bez konsultacji” – brzmi wspólne stanowisko samorządowców. „Nie godzimy się z faktem całkowitego pominięcia samorządu województwa przy podejmowaniu strategicznych decyzji” – podkreślili również radni.
Z kolei marszałek Wojciech Saługa zaznaczył, iż punktem wyjścia rozmów o górnictwie nie jest zysk czy cena węgla, ale człowiek i miejsca pracy, o które należy zabiegać. W trakcie sesji odbyła się gorąca dyskusja związana z sytuacją w przemyśle węglowym. Obok przedstawicieli sejmiku i zarządu KW, głos zabrali również przedstawiciele samorządów, na terenie których znajdują się kopalnie przeznaczone do likwidacji.
– My, prezydenci, mówimy jednym głosem z pracownikami śląskich kopalń. Jest niedopuszczalne, aby prezydenci dowiadywali się o likwidacji kopalń z mediów – mówiła Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej. – Nie możemy przygotować żadnych programów osłonowych, bo nawet nie wiemy, jakie osoby i w jakich zawodach zostaną zwolnione. (...) Zabolało nas, że w planie rządowym przeciwstawiono nas całej Polsce. (…) Będę wspierała górników i protest, dopóki nie będziemy poważnie traktowani – zapewniła Dziedzic.
– Górnictwo przynosi wpływy do budżetu państwa. Ten sektor ponosi ciężary na poziomie około 7 miliardów zł rocznie. Kompania Węglowa spłaciła z własnych środków 1,7 miliarda zobowiązań, przyjętych po byłych spółkach węglowych – mówił z kolei Adam Gawęda, radny PiS. – Górnictwu potrzebny jest plan naprawczy, a nie likwidacyjny. Powinniśmy brać przykład z Niemiec, gdzie program wygaszania rozłożono na wiele lat. Nawet dziś rząd niemiecki subwencjonuje górnictwo – dodawał.
W sesji, oprócz radnych, udział wzięli marszałek Wojciech Saługa, wojewoda Piotr Litwa, senator PiS Izabela Kloc, wiceprezesi Kompanii Węglowej oraz prezydenci Ruda Śląskiej i Bytomia, a także wiceprezydent Zabrza. W przededniu sesji marszałek województwa śląskiego spotkał się z wójtem Gierałtowic i prezydentami miast, na terenie których znajdują się zagrożone likwidacją kopalnie. Wspólnie ustalili treść apelu skierowanego do Ewy Kopacz. Dokument zawiera propozycje do tworzonego przez rząd programu dla Śląska.