Franciszek, w trakcie swojej podróży na Filipiny, zapewnił, że należy bronić wolności słowa, ponieważ jest jedno z podstawowych praw człowieka. Jednak zaznaczył też, że wolność ta ma swoje granice.
– Nie można prowokować. Nie można obrażać wiary innych, ani z niej żartować. Istnieją granice wolności słowa, zwłaszcza wtedy, gdy obraża się lub wyśmiewa czyjąś wiarę – mówił w czwartek papież.
Podkreślił jednocześnie, że w żadnym razie zabijanie nie może być odpowiedzią na zniewagę. – Zabijanie w odpowiedzi na zniewagę – nie ważne jak wielką – musi być jednoznacznie potępione – powiedział papież.
W ubiegłą środę bracia Said i Cherif Kouachi dokonali zamachu na redakcję tygodnika „Charlie Hebdo”. W masakrze zginęło dwanaście osób – dziesięciu pracowników redakcji i dwóch policjantów. W piątek bracia Kouachi, którzy po ucieczce zabarykadowali sięw budynku drukarni w Dammartin-en-Goele, zostali zastrzeleni przez siły antyterrorystyczne.
Po zamachach Watykan i czterech czołowych francuskich imamów wydało wspólne oświadczenie potępiające ataki, ale także wezwało media do traktowania religii z szacunkiem.