Na taki pomysł wpadli urzędnicy z Schwerte, niemieckiego miasta położonego w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia, leżącego na historycznej trasie z Kolonii do Dortmundu, w Zagłębiu Ruhry. Pomysł ten wywołał sprzeciw mieszkańców miasteczka.
Około 200 tys. osób z Syrii stara się o azyl polityczny w Niemczech. Uchodźcy przebywają w namiotach i halach sportowych, brak jest bowiem kwater dla nich. Urzędnicy postanowili wykorzystać barak, w którym mieszkał podczas II wojny światowej komendant obozu koncentracyjnego oraz przylegające do niego budynki. Wcześniej mieli sprawdzić, że te pomieszczenia nadają się do zamieszkania.
„Rada Uchodźców w Północnej Nadrenii-Westfalii uznała pomysłodawców za pozbawionych wrażliwości, dodając, że lepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie uchodźców w kontenerach mieszkalnych” – pisze fakt.pl.