Komornik zabrał rolnikowi jedyny ciągnik, bo sąsiad mężczyzny miał niespłacone długi. Nie pomogło tłumaczenie, że to pomyłka. Policja stanęła w obronie bezdusznego egzekutora, a nie właściciela maszyny. Traktor został sprzedany za pół ceny. – To kradzież w biały dzień – denerwował się rolnik. CZYTAJ WIĘCEJ
Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie nadgorliwego komornika z Łodzi, który dokonał tej egzekucji. Zarzuca się mu przekroczenie uprawnień.
- Do dziś w to, co się stało, nie mogę uwierzyć. Nie miałem, czym skończyć prac polowych, bo to była moja jedyna maszyna – mówi gazecie poszkodowany mężczyzna.
To nie koniec kłopotów owego egzekutora. Na dywanik wezwała go także Krajowa Izba Komornicza w Łodzi. Komornik chciał pokryć wartość ciągnika ze swojego ubezpieczenia. Prawdopodobnie kwotę za traktor rolnik otrzyma jednak z polisy ubezpieczeniowej kancelarii komorniczej.
„Nadgorliwemu komornikowi grożą nie tylko prokuratorskie zarzuty. Jego sprawę skierowano do Komisji Dyscyplinarnej przy Krajowej Izbie Komorniczej” – czytamy na fakt.pl.