Jak ustalili reporterzy „Faktu” Sławomir Nowak przed świętami postanowił skorzystać jeszcze z poselskich przywilejów, które już niedługo nie będą mu przysługiwały. W podróż z Warszawy do Gdańska wybrał się pociągiem Pendolino. Parlamentarzystom przysługują darmowe podróże pociągami po całym kraju.
Bilet w 1. klasie Pendolino kosztuje nawet bagatela 195 zł.
„Ile kosztował jego bilet? Nawet 195 zł – trudno bowiem uwierzyć, że Nowak przesiadł się skromnie do 2. klasy. Zwłaszcza że za bilet nie musiał płacić ze swoich – za przejazdy posła płaci państwo. Pan Tik-Tak do Gdańska dojechał więc w niespełna 3 godziny, za darmo i w luksusach” - czytamy na łamach „Faktu”.
Przypomnijmy, że Sławomir Nowak jeszcze w czerwcu obiecał zrzec się mandatu, ale ostatecznie zapowiedział, że odda go dopiero w 2015 r. Poseł nadal mandatu nie oddał, jednak po publikacji portalu niezalezna.pl przestał był członkiem klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej.
Z dniem 16 grudnia 2014 r. poseł PO, Sławomir Nowak stał się „posłem niezrzeszonym”, tak przynajmniej wynika ze stron sejmowych. Czy odszedł na własne życzenie, czy został z klubu PO w końcu wyrzucony? Nie wiadomo. Władze PO nie komentowały tej sprawy.
Były minister 27 listopada, po tym jak został skazany za sfałszowanie pięciu oświadczeń majątkowych - ponowił swoją obietnicę, a i władze PO zapewniały, że odejdzie z klubu. Musieliśmy na to jednak czekać kilka miesięcy, w ciągu których, mimo braku poselskiej aktywności regularnie pobierał wynagrodzenie.
Jak ustalił portal niezalezna.pl, Sławomir Nowak zadeklarował kancelarii Sejmu, że mandat złoży... ale dopiero w 2015 r. Data odejścia z funkcji posła na Sejm RP, jaką wpisał w formularzu, to 2 stycznia.