Do szkoły prowadzonej przez wojsko wtargnęło prawdopodobnie sześciu uzbrojonych bojówkarzy. Słychać było strzały i eksplozje. Według niektórych doniesień jeden z napastników wysadził się w powietrze wewnątrz budynku.
Miejsce ataku dość szybko zostało otoczone przez siły rządowe. W budynku podczas ataku, a poźniej akcji antyterrorystycznej, przebywało ok. 500 uczniów (w wieku od dziesięciu do dwudziestu lat) i nauczycieli, niektórych z nich ewakuowano. Jak twierdzą pakistańscy wojskowi - czterej napastnicy nie żyją, a teraz trwają poszukiwania dwóch pozostałych. Przetrzymują oni część dzieci jako zakładników.
Rannych jest ok. 120 osób.
Rzecznik talibów powiedział BBC, że akcja terrorystów to odpowiedź na operacje wojskowe sił rządowych przeciw "bojownikom".
W drodze do Peszawaru jest już pakistański premier Nawaz Sharif.