Informowaliśmy wielokrotnie, że w marcu tego roku Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście otrzymała zawiadomienie od posła Kownackiego, ale odmówiła wszczęcia śledztwa. To się jednak może zmienić, bo po publikacjach prasowych o tym, że Radosław Sikorski - dysponując rządową limuzyną i ochroną BOR - rozliczał służbowe podróże prywatnym autem, sprawą zainteresowała się Prokuratura Generalna. I po analizie akt, uznała, że odmowa wszczęcia była przedwczesna.
- Decyzję podejmiemy w najbliższych dniach, może jutro. Na razie nie ma śledztwa - powiedział portalowi niezalezna.pl Przemysław Nowak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie, która zresztą także badała zasadność tej decyzji i doszła do... odmiennych wniosków!
To nie jedyne złe wiadomości dla Radosława Sikorskiego z dzisiejszego poranka. Informowaliśmy już, że poseł PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział złożenie w prokuraturze zawiadomienia dotyczącego innego wątku afery. - Informacje pojawiające się w media, zresztą Sikorski sam przyznał to, że wykorzystywał zwrot pieniędzy na podróże służbowe prywatnym samochodem w kampanii wyborczej. To jest zabronione prawem, to powinno być zbadane przez komisję etyki poselskiej i przez prokuraturę - wyjaśnia Mariusz Błaszczak.
Poza tym są jeszcze zawiadomienia dotyczące imprezy urodzinowej Sikorskiego.