Skompromitowany aferą obyczajową Piotr Sz. nie ma najwyraźniej wstydu. Startował w wyborach na burmistrza Biłgoraja i... osiągnął sukces. Zdobył ok. 16 proc. głosów i dostał się do II tury!
Piotr Sz. przestał być członkiem Solidarnej Polski, gdy wyszło na jaw, że lubelska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie szantażowania go przez kilku mężczyzn. Sz. miał bowiem skorzystać z usług prostytutki i nie zapłacić jej 200 zł. Po tym znajomi kobiety, "działając w celu uzyskania korzyści majątkowej w krótkich odstępach czasu wspólnie i porozumieniu, stosując groźbę bezprawną upublicznienia nagrań mogących zniesławić ustalonego pokrzywdzonego, zmuszali tego pokrzywdzonego do zapłacenia kwoty co najmniej trzech tysięcy złotych".