Już początek wizyty pozwalał sądzić, że Putin może spodziewać się chłodnego przyjęcia. Na lotnisko pofatygował się bowiem jedynie wiceminister obrony Australii. Nikt poza tym. Ale to był dopiero wstęp, do pokazania Putinowi, że jest nieakceptowany i niemile widziany.
Symboliczne jest "rodzinne zdjęcie" przywódców państw. Putin został wygoniony na bok towarzystwa i dobitnie pokazuje to jego obecną pozycję. Na szarym końcu.

(screen twitter)
Podobnie został potraktowany podczas innych spotkań, gdy premierzy lub prezydenci unikali jego towarzystwa.

(screen reuters)
A fotografia przy restauracyjnych stoliku nie wymaga żadnego komentarza.

(screen reuters)
Mina Putina mówi wszystko - tak ostentacyjnego lekceważenie podczas pobytu w Australii na pewno nie spodziewał się. I obrażony wyjechał.

(screen news.com.au)
Złośliwy okazał się nawet miś koala. Rzekomo specjalnie tresowany, aby być miły zwierzątkiem, wściekł się po kontakcie z Putinem. Wbił mu pazury.

(screen dailymail.co.uk)