Nadanie specjalnego statusu tym obszarom powszechnie uważane było za akt bezradności wobec rosyjskiej agresji. Teraz decyzję tę na szczęście anulowano.
Prezydent Ukrainy wydał również dekret nakazujący wstrzymanie przez państwo wszelkich świadczeń i usług na terenach zajmowanych przez terrorystów. Ukraińskie państwo przestanie finansować m.in. szkoły, przedszkola, szpitale i służby porządkowe.
Postanowienia ukraińskich władz świadczą o tym, że Kijów poczuł się pewniej i przechodzi do ofensywy. Ukraina dała Rosji do zrozumienia, że tzw. separatyści nie będą mogli liczyć na uznanie odrębności okupowanych przez nich terytoriów (zwłaszcza po ostatnich nielegalnych wyborach), i że pieniądze z państwowej kasy przestaną trafiać do instytucji kontrolowanych przez Rosjan.
Odważniejsza polityka Kijowa jest zapewne związana z pogłębiającą się izolacją Rosji na arenie międzynarodowej. Chłodne przyjęcie Władimira Putina w Australii, ostre reakcje na naruszanie przestrzeni powietrznej i wód terytorialnych Szwecji, USA oraz państw bałtyckich, a wreszcie stanowcza postawa Niemiec w kwestii sankcji sprawiają, że Moskwie coraz trudniej będzie wybrnąć z fatalnej sytuacji finansowej i gospodarczej.