Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Ratujmy mazowieckie szpitale

Województwo mazowieckie w wyniku nieudolnych rządów koalicji PO-PSL przeżywa największe w swej historii problemy finansowe.

Autor:

Województwo mazowieckie w wyniku nieudolnych rządów koalicji PO-PSL przeżywa największe w swej historii problemy finansowe. Wygląda na to, że nie posiada także spójnej strategii ratowania podległych mu szpitali - mówi Anna Krupka, socjolog, współautorka programu "Prawo i Sprawiedliwość - szansa dla młodych" oraz liderka listy Prawa i Sprawiedliwości do Sejmiku Województwa Mazowieckiego w okręgu obejmującym powiaty podwarszawskie.

Eksperci alarmują, że województwo mazowieckiego jest finansowym bankrutem. Podkreślają, że odbija się to także na kondycji podległych mu jednostek. Zadłużone są również placówki służby zdrowia.  Jak przedstawia się ich sytuacja?

Rzeczywiście sytuacja placówek służby zdrowia należących do województwa mazowieckiego jest niezwykle trudna. Na podstawie danych Urzędu Marszałkowskiego można szacować, że sumaryczne ich zadłużenie sięga ok. 600 mln zł. Województwo mazowieckie w wyniku nieudolnych rządów koalicji PO-PSL przeżywa największe w swej historii problemy finansowe. Wygląda na to, że nie posiada także spójnej strategii ratowania podległych mu szpitali. Zapaść finansową tych placówek pogłębiają także błędy w ich zarządzaniu. Najbardziej zadłużonym spośród mazowieckich szpitali jest Wojewódzki Szpital Chirurgii Urazowej im. św. Anny przy ul. Barskiej w Warszawie. Jego dług sięga ponad 120 mln zł. 

Portal Niezalezna.pl i "Gazeta Polska Codziennie" zajmowały się sprawą innej placówki – szpitala dziecięcego w Dziekanowie Leśnym. Rodzice chorych obawiają się, że może on zostać zlikwidowany. 
Samodzielny Zespół Publicznych Zakładów Opieki Zdrowotnej im. Dzieci Warszawy w Dziekanowie Leśnym to placówka o wyjątkowym znaczeniu, ale także bardzo zadłużona. Istnieje od 1967 roku. To jedyny szpital w całości pediatryczny na północnym i zachodnim Mazowszu. W ostatnich latach aż 37 mln zł przeznaczono na jego modernizację. Otworzone zostały oddziały laryngologiczny i chirurgiczny. Powstał blok operacyjny, który może poszczycić się najnowocześniejszym sprzętem w Polsce. Wysokiej jakości wyposażenie i wykwalifikowany personel sprawia, że szpital w Dziekanowie Leśnym uznawany jest za jeden z najlepszych szpitali dziecięcych w kraju. 
Placówka przeżywa jednak ogromne problemy finansowe. Jest zadłużona na ok. 46 mln. Zdaniem pracowników dług wynika po części z błędów w zarządzaniu kliniką. Urząd Marszałkowski rozważa połączenie jej ze szpitalem im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza przy ul. Niekłańskiej w Warszawie, którego dług sięga 30 mln zł. Zdaniem pracowników Rodzice małych pacjentów kliniki w Dziekanowie Leśnym obawiają się, że może to oznaczać jej faktyczną likwidację. Wraz z pracownikami placówki powołali Komitet Społeczny Ratowania Szpitala w Dziekanowie Leśnym.

Czy Pani zdaniem takie obawy są uzasadnione? Czy ryzyko likwidacji szpitala jest realne?
Protestujący boją się, że fuzja tych dwóch jednostek zakończy się tak, jak połączenie szpitala w Dziekanowie Leśnym z przychodnią przy ul. Siennej w Warszawie, do którego doszło w 2001 r. Ostatecznie, w październiku br. mniejsza z placówek, warszawska lecznica zakończyła swoją działalność. Rodzice i personel kliniki skupieni w Komitecie Społecznym Ratowania Szpitala w Dziekanowie Leśnym zwracają uwagę, że szpital położony jest na atrakcyjnym terenie na granicy Kampinoskiego Parku Narodowego. Zastanawiają się, czy to nie wartościowa działka skupia zainteresowanie Urzędu Marszałkowskiego.
Czarnego scenariusza obawiają się także radni Prawa i Sprawiedliwości w Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Uważają, że chodzi w istocie nie o przeniesienie szpitala, oddziału czy lekarzy, a przeniesienie kontraktu z NFZ, a to może oznaczać faktyczną likwidację placówki.

Jak dzisiaj wygląda sytuacja szpitala dziecięcego w Dziekanowie Leśnym?
Obecnie w placówce trwa audyt finansowy. Jego wyniki mają zadecydować o tym, jakie działania podejmie w tej sprawie Urząd Marszałkowski. Według informacji Komitetu Społecznego Ratowania Szpitala pomysł połączenia szpitali w tym momencie nie jest brany pod uwagę. Pytanie tylko, czy realizacja projektu nie został wstrzymana ze względu na zbliżające się wybory samorządowe?

Jak Pani zdaniem znaleźć sposób na ratowanie tego szpitala?
Na pewno dobrym wyjściem nie jest połączenie kliniki w Dziekanowie Leśnym z jednostką przy ul. Niekłańskiej. Jeżeli zdobędę mandat radnej, będę sprzeciwiała się wszelkim projektom, które mogą oznaczać jego faktyczną likwidację. Ten szpital pełni bardzo ważną rolę społeczną. Ograniczanie w jakikolwiek sposób jego działalności przyczyniłoby się do znaczącego zmniejszenia dostępu do opieki zdrowotnej małych mieszkańców północnego i zachodniego Mazowsza. Na to nie możemy pozwolić. 
Natomiast zmianie powinien ulec sposób zarządzania szpitalem. Placówka zasługuje na sprawnego dyrektora, dobrego menadżera, który będzie miał pomysł na funkcjonowanie szpitala, jak go utrzymać przy zachowaniu wysokiej jakości usług medycznych, jak wykorzystać jego potencjał. 
Oczywiście większe możliwości działania, także w tej sprawie, może dać wygrana Prawa i Sprawiedliwości w wyborach do sejmiku mazowieckiego i rządy naszego ugrupowania w województwie mazowieckim.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej