Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Będzie rozliczał posłów za Madryt. Sam gustuje w limuzynach, samolotach i pizzach od BOR

W środę odbędzie się Konwent Seniorów w sprawie tzw. wyprawy madryckiej, zwołany przez marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego.

Autor:

W środę odbędzie się Konwent Seniorów w sprawie tzw. wyprawy madryckiej, zwołany przez marszałka Sejmu Radosława Sikorskiego. Problem w tym, że Sikorski sam nigdy nie rozliczył się z licznych luksusów na koszt podatnika.

"Na środę zwołałem Konwent Seniorów celem podjęcia stanowczych decyzji ws. audytu podróży zagranicznych posłów i zmiany systemu rozliczania" - napisał na Twitterze marszałek Sejmu Radosław Sikorski.

"Stanowcze decyzje" mają oczywiście dotyczyć zawieszonych posłów PiS w związku z odbytą przez nich tzw. wyprawą madrycką. Marszałkowi proponujemy jednak, by najpierw rozliczył się ze swoich luksusów, przy których wyjazd Hofmana, Kamińskiego i Rogackiego to nic nieznacząca aferka:

- rok temu „Super Express” ustalił, że Radek Sikorski jako szef MSZ wielokrotnie korzystał z połączeń rejsowych samolotem na trasie Warszawa-Bydgoszcz-Warszawa. A to właśnie pod Bydgoszczą znajduje się jego rodzinna posiadłość, czyli pałacyk w Chobielinie
- to samo pismo donosiło: "minister spraw zagranicznych zamawia fotele po 13 tys, zł, szafy po 12 tys. zł, a ponad 173 tys. zł poszło na stół, który przez 3 lata wykorzystano tylko 19 razy! W sumie Radosław Sikorski na meble wydał 6,4 mln zł!"
- pierwszą decyzją Sikorskiego jako marszałka Sejmu było... zamówienie 6 limuzynów za ponad pół miliona złotych. Każda z limuzyn ma bogate wyposażenie: dwustrefową klimatyzację automatyczną, osiem poduszek powietrznych, reflektory bi-ksenonowe i elektrycznie podgrzewaną szybę przednią - pisał "SuperExpress"
- w maju 2014 r. Sikorski wykorzystał BOR do przywiezienia mu... pizzy. Jak informował "Fakt": "szef MSZ, Radosław Sikorski (51 l.), wysłał chroniących go oficerów po gorącą pizzę. BOR-owcy gnali autem z oddalonej o 10 kilometrów pizzerii na złamanie karku, byle tylko dowieźć ciepły posiłek"
- w trakcie słynnej kolacji z Jackiem Rostowskim szef MSZ zamówił wino za 872 zł. Oczywiście na koszt podatnika. Pieniądze zwrócił dopiero po wybuchu afery taśmowej. Ile było wcześniej podobnych kolacji - tego nie wiemy

Radosław Sikorski może się tylko cieszyć, że jest człowiekiem władzy, a nie politykiem opozycji - inaczej reżimowe media nie dałyby mu żyć.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej