Tyson Rosję odwiedzi miesiąc później – podczas gali bokserskiej z udziałem byłego mistrza świata Rusłana Prowodnikowa. Jego książka opowiada opowiada głównie o osobistych przeżyciach sportowca, m.in. problemach z nałogami, pobycie w więzieniu i relacjach z kobietami.
Legitymacja członkowska Związku Pisarzy Rosji nie oznacza jednak, że Mike Tyson pójdzie w ślady Gerarda Depardieu czy Stevena Seagala, którzy otwarcie popierają politykę Władimira Putina. Kilka miesięcy temu Tyson na festiwalu filmowym w Nowym Jorku powiedział do rosyjskich dziennikarzy, że Rosja powinna "wynosić się z Ukrainy".