Do katastrofy doszło w Nowy Rok. Samochód kierowany przez pijanego (miał ponad 2 promile) i odurzonego narkotykami (amfetaminy i marihuany) Mateusza S., wjechał w grupę osób. Ofiar było wiele, sześć z nich zginęło.
Mateusz S. był oskarżony o umyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym, zagrażającej życiu i zdrowiu wielu osób.
Proces przebiegł dość szybko, bo akt oskarżenia wpłynął do sądu w czerwcu tego roku. Dzisiaj zapadł wyrok - skazujący Mateusza S.