„Do tej pory sprawa przeniesienia przemysłu farmaceutycznego do portfolio komisarza ds. zdrowia była priorytetem socjalistów. Okazuje się, że także chadecy chcieli pozbawić Bieńkowską farmaceutyków” – czytamy na rmf24.pl.
Jak informuje Liese chodziło, by komisarz do spraw zdrowia odpowiadał za przemysł farmaceutyczny, a nie komisarz do spraw przemysłu.
Szef chadeków Manfred Weber poinformował we środę o odebraniu Bieńkowskiej farmaceutyków i przyznaniu jej w zamian - programów kosmicznych - żaden z posłów Platformy nie zaprotestował. Nie było nawet pytań – dowiedziała się dziennikarka RMF FM.
Jeden z eurodeputowanych tłumaczy, że to „część całościowej umowy politycznej, zadość uczynienie dla socjalistów. Europosłowie PO mówią jednak, że „Bieńkowska utraciła wpływy”.
Rozmówcy dziennikarki mówią nieoficjalnie, że Elżbieta Bieńkowska chętnie pozbyła się przemysłu farmaceutycznego, gdyż zdała sobie sprawę, że nie zna się na tej dziedzinie. Dodatkowo jest to sprawa kontrowersyjna.
Rzecznik Jean Claude’a Juncker powiedział, że decyzja jeszcze nie zapadła, ale też nie dementował tego, co oświadczył Liese.