- Kiedy przypominam sobie moją współpracę z prezydentem Lechem Kaczyńskim, to słyszę takie jego napomnienie, aby zawsze w pracy publicznej w centrum był człowiek. Pracujemy nie dla siebie, lecz dla ludzi. Hasło, ze człowiek musi być najważniejszy musi nabrać w Warszawie nowego wymiaru. Kiedy patrzę na te osiem lat rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz, to przewrotnie możemy powiedzieć, że człowiek dla tej ekipy tez jest ważny, ale nie tak, jak byśmy sobie tego wszyscy życzyli. Warszawiak jest ważny dla ekipy obecnej prezydent jako źródło dochodów - mówił.
- Duża część zadań, którą powinna wykonywać administracja miasta zlecane jest firmom zewnętrznym. Miliony złotych są przekazywane przedsiębiorstwom zewnętrznym, które robią to, co powinni wykonać urzędnicy. Dla przykładu, warszawski ratusz jest największą w Polsce kancelarią prawną. Zatrudnionych jest ponad 200 radców prawnych. Czy to znaczy, że obsługa prawna urzędu jest przez tych ludzi wykonywana? Nie. Miliony złotych idą na zlecenia ekspertyz prawnych do prywatnych podmiotów – zaznaczył poseł.
Zobacz wideo
