W 2009 roku kobieta próbowała zabić półtoramiesięczne niemowlę. Na ulicy złapała przypadkowy wózek,wyjęła z niego śpiące dziecko i rzuciła nim z całych sił o ziemię. Niemowlę straciło przytomność, miało złamane kości czaszki i nie oddychało.
Według personelu więziennego Cz. nie wykazała skruchy. - Wyjęła z wózka cudze niemowlę i rzuciła nim o chodnik. Jest nieprzewidywalna – powiedział „Dziennikowi Zachodniemu” prof. Brunon Hołyst, kryminolog.
Sąd uznał, w oparciu o badania czterech biegłych, że co prawda na wolności kobieta może być zagrożeniem, ale wystarczy jej nadzór policji oraz inna terapia psychiatryczna”.
Co stało się tym razem? Ewelina Cz. zasłabła i trafiła na oddział ratunkowy. Po przebudzeniu rzuciła się na ratowniczkę i pobiła ją. - Skopała mnie, drapała i popychała, była bardzo agresywna - powiedziała napadnięta ratowniczka w rozmowie z „Faktem”.
„Trynkiewicz w spódnicy” została aresztowana. Grożą jej 4 lata pozbawienia wolności.