Jeszcze trzy dni temu szef MSZ Grzegorz Schetyna zapewniał: - Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby mogło zabraknąć w tych rozmowach pani premier Kopacz. Rozmawiamy z tymi, którzy te spotkania organizują i wierzę, że to spotkanie nie powinno się odbyć bez polskiej obecności - powiedział Schetyna w radiowej "Trójce".
W dzisiejszym spotkaniu zabrakło jednak polskiej premier. Wzięli w nim udział prezydent Ukrainy Petro Poroszenko, Rosji - Władimir Putin, Francji - Francois Hollande, premier Włoch Matteo Renzi, premier Wielkiej Brytanii David Cameron, kanclerz Niemiec Angela Merkel, oraz przewodniczący Rady Europejskiej Hermana Van Rompuy i szef Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso.
Przy rozmowach jest też minister spraw zagranicznych Włoch, nominowana na stanowisko wysokiego przedstawiciela Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Federica Mogherini. Organizatorzy zapomnieli o "prezydencie Europy" Donaldzie Tusku.

Spotkanie Ewy Kopacz z premierem Wietnamu

Jeszcze trzy dni temu minister spraw zagranicznych Grzegorz Schetyna mówił: - Trwają rozmowy, by spotkanie prezydentów Rosji Władimira Putina i Ukrainy Petro Poroszenki w Mediolanie odbyło się z udziałem premier Ewy Kopacz.
- Jest taka szansa, że w Mediolanie dojdzie do spotkania Putin - Poroszenko i że to spotkanie będzie oparte o szerszą formułę niż to normandzkie, czyli nie tylko z udziałem Francji i Niemiec, ale także innych krajów. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, żeby mogło zabraknąć w tych rozmowach pani premier Kopacz. Rozmawiamy z tymi, którzy te spotkania organizują i wierzę, że to spotkanie nie powinno się odbyć bez polskiej obecności - powiedział Schetyna w radiowej "Trójce".