- Informowaliśmy w poniedziałek ludzi zarządzających kopalnią. Niestety zlekceważono nasze ostrzeżenia i prośby, i teraz mamy tego konsekwencje. Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury przeciwko dyrekcji naszej kopalni – powiedział tvn24.pl Sylwester Śpiewak, związkowiec z kopalni Mysłowice-Wesoła.
Grzegorz Standziak - szef sztabu ratowniczego – poinformował, że prokuratura i okręgowy urząd górniczy w Katowicach zabezpieczyły zapisy z czujników, które mierzyły stan atmosfery w tym rejonie.
Kopalnia Węgla Kamiennego Mysłowice-Wesoła powstała 1 stycznia 2007 r. w wyniku połączenia KWK "Mysłowice" i KWK "Wesoła". Należy do Katowickiego Holdingu Węglowego S.A. W ten poniedziałek doszło tam do wybuchu metanu. Na głębokości 665 metrów – w strefie zagrożenia – znajdowało się wtedy 37 górników. 36 wyjechało na górę, ( z czego 31 pojechało do szpitala). Poszukiwania ostatniej osoby trwają.