Michaił Bogdanow, wiceminister spraw zagranicznych potwierdził, że wie o "kilkudziesięciu Rosjanach" w armii islamistów. Nie jest tajemnicą, że Rosja jest obecnie czwartym co do liczebności źródłem kadr dla bliskowschodnich terrorystów, po Tunezji, Arabii Saudyjskiej i Maroku – czytamy na kresy24.pl.
Kto jest werbowany przez terrorystów? Oprócz oficerów i żołnierzy także dziennikarze, lekarze, informatycy, technicy i inżynierowie.
- Jestem więcej niż pewien, że struktury Państwa Islamskiego działają w naszym kraju. Islamiści płacą świetnie. Często oferują informatykom, inżynierom i dziennikarzom pracę przez internet, bez ruszania się z Rosji, albo na terenie jakiegoś bardziej spokojnego islamskiego kraju. Jest to atrakcyjne szczególnie dla tych rosyjskich muzułmanów, którzy nie identyfikują się z Rosją – mówi cytowany przez kresy24.pl rosyjski arabista prof. Efim Rewzan.
W Rosji przymykano do tej pory oko na wojnę na Bliskim Wschodzie. Zważając na antyamerykański charakter ISIL po cichu sprzyjano organizacji. Panika zaczęła się w momencie, gdy terroryści zapowiedzieli, że „wyzwolą dla Allach Czeczenię i Kaukaz”.
Szef Republiki Czeczeńskiej Ramzan Kadyrow zaczął już stawiać przed sądem najemników z Syrii. Zapowiedział, że „zniszczy każdego kto podniesie rękę na Rosję i Putina”.
Władimir Putin Póki co tolerował rozwój ruchów, które mogły być skierowane w USA. Czy polityka kremla w obecnej sytuacji ulegnie zmianie?