Dokument, o którym mowa, zamiast wejść w życie od 1 stycznia 2015 r., zacznie obowiązywać dopiero w 2016 r. Maciej Berek, szef Rządowego Centrum Legislacji, opisał całą sytuację jako „błąd systemu” i powiedział, że nikt nie poniesie za to odpowiedzialności.
- Nie znalazłem u siebie w urzędzie przesłanek do tego, żeby wyciągać konsekwencje w stosunku do kogokolwiek. Nie znalazłem elementu świadomie wykonywanej nieprawidłowo pracy - mówił w rozmowie z RMF FM Berek. Dodał, że w przyszłości będzie lepiej pilnował ustaw, ale nie dał gwarancji, że sytuacja się nie powtórzy.
Na dochody spółek córek polskich firm ulokowanych w krajach o podatkach znacznie niższych niż w Polsce miał zostać nałożony 19-procentowy podatek. Aby nowe przepisy mogły obowiązywać od nowego roku, powinny być opublikowane przynajmniej trzy miesiące wcześniej. Publikacja dokumentu po 30 września opóźnia jego wejście w życie o rok. W ten sposób miliardy złotych z podatków, które miały trafić do budżetu w przyszłym roku, wpłyną dopiero w 2016 r.