Nazarbajew podkreślił, że niezależność – o którą walczyli ojcowie i dziadowie - jest najważniejsza oraz, że nigdy jej nie oddadzą. „Zrobimy wszystko, aby ją obronić” – podkreślił Nazarbajew w wywiadzie dla kazachskiej telewizji Habar. Kazachstan nie będzie więcej tolerować dominacji Rosji. Może zwrócić się w stronę USA i Chin, które kontrolują ponad połowę przemysłu naftowego i 60 proc. paliwowo-energetycznego w tym kraju.
Obserwatorzy mówią, że taką reakcję prezydenta Kazachstanu spowodowały ostatnie wypowiedzi rosyjskich polityków. Władimir Żyrinowski - znany nam z grożenia Polsce - powiedział, że jak Rosja skończy z Ukrainą, to powinna zająć się Kazachstanem. Sam prezydent Federacji Rosyjskiej na jednym ze spotkań z młodzieżą zakwestionował państwowość Kazachstanu. Dziwią się więc ostrej reakcji Nursułtana Nazarbajewa?
„W ostatnim czasie było widoczne, że kazachski przywódca odczuwa coraz większy dyskomfort w związku z sytuacją wokół Ukrainy. Jego zapowiedź wyjścia z Unii Euroazjatyckiej potwierdziła to. W obecnej sytuacji nie wróży to Moskwie nic dobrego” – pisze ultro.ru i podkreśla, że prezydent Kazachstanu to poważny polityk nie rzucający słów na wiatr. Jeśli powiedział że może zerwać z Rosja, znaczy, że jest to jak najbardziej realne.
A co robi w tym czasie Rosja?
Ćwiczy scenariusz wojny atomowej przy granicy z Kazachstanem, który widząc co dzieje się na Ukrainie może mieć podstawy do obaw. Z drugiej strony jakakolwiek zmiana polityki z jego strony może wywołać reakcję Moskwy. A – jak wiemy – ponad 25 proc. mieszkańców Kazachstanu to Rosjanie i Moskwa mogłaby wysłać „pokojowe” jednostki, by „ratować” swoją ludność. Tak jak to było na Krymie.
Jeśli Kazachstan zrezygnowałby z bycia częścią Unii Euroazjatyckiej, to oznaczałoby całkowity rozpad tej organizacji. Jest bowiem jednym z głównych filarów Unii. Wówczas potrzebny byłby również zwrot polityki Kazachstanu w stronę Stanów Zjednoczonych i Chin. Obecnie kraje te skutecznie wypierają interesy rosyjskie jeśli chodzi o segmenty naftowy, paliwowy i energetyczny. Kontrolują ponad połowę przemysłu naftowego i 60 proc. paliwowo-energetycznego w tym kraju. W ostatnim czasie Kazachstan podpisał z USA porozumienie o współpracy wojskowej.