- Jedyne, o co proszę Boga i ludzi na całym świecie jest to, by Rayhaneh wróciła do domu. Wolałabym, żeby zawiązali linę na mojej szyi i to mnie zabili w zamian, pozwalając mojej córce wrócić do domu. Jestem matką, żadna matka nie jest w stanie zaakceptować śmierci swojego dziecka - mówi na wideo opublikowanym przez Fox News matka dziewczyny.
W 2007 roku 19-letnia Rayhaneh Jabbari broniła się przed szefem, który usiłował ją zgwałcić. W obronie własnej dźgnęła go scyzorykiem. Cios okazał się śmiertelny. Mężczyzna wykrwawił się. Dziewczynę skazano na karę śmierci.
Egzekucja miała odbyć się już 30 września, lecz przesunięto ją na 10 października, bowiem rodzina zabitego mężczyzny może okazać dziewczynie łaskę – mówi prawo szariatu.