- Oni nie tak dawno otworzyli to biuro, dzisiaj rano okazało się, że to ktoś w nocy wyłamał drzwi i wtargnął do środka – powiedział w rozmowie z tvnwarszawa.pl Maciej Wąsik.

Małgorzata Gosiewska mówi, że to biuro ma charakter lokalny. Ludzie przychodzą tu spotkać się z radnymi, czytać prasę.
"To bardzo przykre bo nasze biuro jest wielkim wsparciem dla mieszkańców Ursusa. Tu swoje dyżury pełnią nasi radni, tu dyżuruje prawnik, tu codziennie można poczytać prasę. Dziwnym zbiegiem okoliczności ten chuligański wybryk miał miejsce tuż przed zaplanowanym moim dyżurem poselskim. Od tygodnia na drzwiach wisiało w tej sprawie ogłoszenie" - napisała Małgorzata Gosiewska na Facebooku.
- Trudno mi uznać, że to przypadek, próba dewastacji akurat dziś w nocy – powiedziała w rozmowie z reporterem Gosiewska, nawiązując do swojego dyżuru.