Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Deputowany ​Diegtiarow ma tupet! Żąda od Amerykanów "zwrotu" części Kalifornii

Pierwsze wrażenie - to jedynie głupi żart. Ale nie.

Autor:

Pierwsze wrażenie - to jedynie głupi żart. Ale nie. Rosyjski deputowany Michaił Diegtiarow twierdzi, że część Kalifornii - najludniejszego, najbogatszego i trzeciego co do wielkości stanu USA – powinna stać się własnością Rosji. I sprawę traktuje chyba poważnie, bo już interweniował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. 

Rosyjski deputowany mówi o Forcie Ross w stanie Kalifornia. Początkowo była to rosyjska osada założona na wybrzeżu Pacyfiku, na terenie gdzie obecnie położone jest hrabstwo Sonoma w stanie Kalifornia. Była głównym ośrodkiem, wysuniętego najbardziej na południe, osadnictwa rosyjskiego w Ameryce Północnej w latach 1812–1841.
 
Diegtiarow tłumaczy, że osada została założona wspólnie przez rosyjskich i amerykańskich przedsiębiorców, a w połowie XIX wieku szwajcarski biznesmen kupił rosyjskie udziały. Miał zapłacić 43 tys. rubli w srebrze.
 
Parlamentarzysta wyjaśnia, że – jak mówią niektóre świadectwa - biznesmen nie zapłacił należnej kwoty.Tak więc późniejsze transakcje, na których mocy ziemia przeszła we władanie USA można uznać za nieprawomocne” – czytamy na wp.pl.

Poseł zwrócił się więc do MSZ, aby wyjaśniło wszystkie sporne kwestie związane z tym terenem. Gdyby okazało się, że transakcje nie były zawierane zgodnie z prawem, „Moskwa powinna zwrócić się do Waszyngtonu o zwrot ziemi”.
 
Trwa okupacja Krymu, są prowokacje wobec Łotwy, Litwy, Estonii, teraz rosyjski polityk wyciąga łapy po część terytorium USA.

Autor:

Źródło: wp.pl,niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska