Wczoraj premier podpisała rozporządzenie dające Jackowi Cichockiemu - członkowi Rady Ministrów, ministrowi spraw wewnętrznych w latach 2011-2013 - nadzór nad służbami specjalnymi – podał tvn24.pl. Tym samym minister spraw wewnętrznych nie będzie już kontrolował tych służb. Teresa Piotrowska ma skupić się jedynie na nadzorze nad Policją, Strażą Graniczną i Biurem Ochrony Rządu.
Tymczasem jednym z uprawnień, jakie będzie miał Cichocki, jest właśnie „żądnie od szefów służb specjalnych informacji związanych z planowaniem i wykonywaniem powierzonych im zadań”. Zapis ten jest niejasny, gdyż ustawy o ABW, AW, SKW, SWW i CBA reglamentują dostęp do wyników pracy operacyjnej agentów. Już wcześniej dochodziło do sporów z dwoma kolejnymi ministrami wyposażonymi w takie kompetencje – czytamy na tvn24.pl.
- Pytanie brzmi, czy można zawieźć teczki z meldunkami tajnych agentów, zapisy podsłuchów ministrowi pełniącemu rolę koordynatora – zastanawia się rozmówca portalu.
Dodatkowym przywilejem koordynatora specsłużb będzie kontrola oświadczeń majątkowych szefów Centralnego Biura Antykorupcyjnego.