Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

O Rosji, Putinie, sierpniu i wojnie - Felsztyński także o kompleksie Stalina

Momentem krytycznym dla rozpoczęcia przez Rosję działań wojennych są sierpień-wrzesień.

Autor:

Momentem krytycznym dla rozpoczęcia przez Rosję działań wojennych są sierpień-wrzesień. Chociaż pucz Janajewa, czyli nieudana próba przejęcia władzy w ZSRS przez „twardogłowych” liderów KPZR (1991 r.); kryzys finansowy (1998 r.); inwazja na Gruzję (2008 r.); konflikt zbrojny w Dagestanie (1999 r.) – to wszystko miało miejsce w sierpniu. Zamachy na domy mieszkalne w Bujnaksku, Moskwie i Wołgodońsku i początek drugiej wojny w Czeczenii w 1999 r. - już we wrześniu – mówi w rozmowie z portalem niezalezna.pl dr hab. Jurij Felsztyński, historyk, publicysta i przyjaciel zamordowanego w 2006 r. Aleksandra Litwinienki.

Sierpień jest szczególnym miesiącem dla historii Rosji. Właśnie w tym miesiącu miały miejsce największe katastrofy w tym kraju. Władimir Putin, właśnie w sierpniu 1999 r. został powołany na stanowisko premiera Rosji. Które z sierpniowych wydarzeń uważa Pan za najbardziej znaczące dla Rosji? I czego moglibyśmy oczekiwać od sierpnia 2014 r.? - zapytaliśmy Jurija Felsztyńskiego.

- Przejrzyjmy się tylko ostatniemu stuleciu, nie będziemy kopali głębiej. W sierpniu 1914 r. rozpoczęła się pierwsza wojna światowa. W sierpniu 1939 r. podpisano sowiecko-niemiecki pakt o nieagresji, który przesądził o początku drugiej wojny światowej. Biorąc pod uwagę, że w dużej mierze ta umowa dotyczyła Polski, chciałbym zrobić niewielki odstęp.

Zdaniem Stalina, Hitler w Niemczech, jak również w całej Europie, miał odegrać rolę „lodołamacza rewolucji”, który otworzy drogę dla komunistów. Dlatego poczynając od 1933 r. celem Stalina było zawarcie sojuszu z niemieckimi militarystami i Hitlerem, lecz taktyka „zjednoczonego frontu” w Europie w latach 1934-39, dla Stalina był tylko przykrywką dla polityki przygotowania porozumienia z nazistami.

Gdyby Stalin planował zawrzeć sojusz z Wielką Brytanią i Francją przeciwko Niemcom, on prowadziłby otwarte negocjacje z Niemcami i tajne - z Francją i Wielką Brytanią. Ale Stalin miał nadzieję na zawarcie porozumienia właśnie z Hitlerem. W związku z tym prowadził otwarte rozmowy z Wielką Brytanią i Francją, lecz tajne - z rządem nazistowskim. Na tym tle Europą wstrząsną cios, który później historycy nazwali zdradą, mianowicie - „spisek monachijski”. Niemniej jednak układ monachijski został podpisany przez Francję i Wielką Brytanię w celu uniknięcia wojny. To była ostatnia zdesperowana próba pacyfistycznie nastawionych liderów Francji i Wielkiej Brytanii, poświęcając część Czechosłowacji, uspokoić Hitlera i uratować za wszelką cenę pokój w Europie.


fot.: Mariusz Trolinski/Gazeta Polska - na zdj. Jurij Felsztyński

Formalnie rzecz biorąc, istniała umowa między Francją, Czechosłowacją i ZSRS. Ale w 1938 r. rząd sowiecki nie zamierzał walczył z Hitlerem o Czechosłowację. Rozmowy na temat sowieckiej pomocy wojskowej Czechosłowacji Stalin przeprowadził wyłącznie w celu uzyskania zgody Polski na przejście Armii Czerwonej do granicy czechosłowackiej. Okupacja Polski w ogóle była kompleksem Stalin. Antypolski kompleks Stalina można było porównać tylko do antysemickiego kompleksu Hitlera. Polacy o tym dobrze wiedzieli, i zgody na przejście wojsk sowieckich przez Polskę nie dawali, bowiem dla Polaków oczywistym było, że kiedy Armia Czerwona wejdzie do Polski, już nigdy z niej nie wyjdzie. O tym świadczyły przykłady z wielowiekowych polsko-rosyjskich stosunków. Na Polaków wywierano presję - Francja, Wielka Brytania, Czechosłowacja i Związek Sowiecki, ale Polacy nie zgodzili się wpuścić sowieckie wojska.

Hitler, oczywiście, wiedział o polskim kompleksie Stalina i niekończących się żądaniach rządu sowieckiego od Polaków, aby umożliwili przejście Armii Czerwonej przez terytorium Polski. Hitler rozumiał, że Stalin chce zawładnąć Polską. Dlatego napaść na Polskę bez wcześniejszego porozumienia ze Stalinem o podziale polskiego terytorium Hitler nie mógł. Sens porozumień sierpniowych z 1939 r. między Hitlerem a Stalinem, pod względem Polski, polegał na tym, że sowieckie i niemieckie wojska jednocześnie zaatakują polskie granice i skreślą państwo polskie z mapy świata. Przy czym Niemcy po raz kolejny unikną wielkiej wojny, bowiem przy współudziale ZSRS w rozbiorze Polski, Francja i Wielka Brytania nie zaryzykują spełnić warunki umowy o wzajemnej pomocy, nie przyjdą z pomocą Polsce, i powtórzą scenariusz czechosłowacki.

W sierpniu 1939 roku, w czasie, gdy po zajęciu przez Hitlera Czechosłowacji Europie wydawało się, że wielka wojna z Hitlerem może się nie rozpocząć, Stalin rozpętał drugą wojnę światową. Piszę „Stalin rozpętał”, bo Stalin bardzo dobrze wiedział, po co podpisał z Hitlerem sowiecko-niemiecki pakt o nieagresji i tajne protokoły.

Przed sierpniem 1939 r. rząd sowiecki miał wybór. Stalin mógł podpisać umowę o wzajemnej pomocy z Francją i Wielką Brytanią. Zgodnie z tą umową, w przypadku ataku Niemiec na Francję - a to było jedyne ówczesne wielkie mocarstwo, które mogły zaatakować Niemcy, bo nie miały granic z Wielką Brytanią i ZSRS - Moskwa i Londyn musiałyby przyjść Paryżowi z pomocą. Bez zgody Polski na przejście Armii Czerwonej przez polskie terytorium, ZSRS realnie nie mógł niczym pomóc Francji i Wielkiej Brytanii, ale także niczym nie ryzykował. Podpisanie takiej umowy między ZSRS, Francją i Wielką Brytanią doprowadziłoby także do tego, że Hitler nie zaatakowałby Francji lub Polski, bowiem przy istnieniu umowy między Francją a ZSRS Stalin musiałby wypowiedzieć wojnę Niemcom. Takiego ryzyka w sierpniu-wrześniu 1939 r. Hitler nie mógł podjąć. Bez podpisania ze Stalinem umowy o nieagresji, Hitler nie mógł iść na wojnę z Polską.

Jasne było, że płacą za potrzebną Hitlerowi umowę będzie zgoda Niemiec na okupację przez ZSRS szeregu krajów Europy Środkowo-Wschodniej. 20 sierpnia 1939 r. śpiesząc się z rozwiązaniem kwestii polskiej Hitler napisał list do Stalina, w którym otwarcie poinformował, że planuje atak na Polskę i zatem jest zainteresowany szybszym podpisaniem paktu o nieagresji. Stalin zgodził się.

Jeszcze raz chcę podkreślić, że biorąc pod uwagę wszystkie wady układu monachijskiego z 1938 r., było one podpisywane w celu zachowania pokoju, lecz sowiecko-niemiecki traktat podpisany przez Hitlera i Stalina, był po to, aby rozpocząć wojnę.

1 września Hitler zaatakował Polskę. 3 września najpierw Wielka Brytania, a następnie Francja wypowiedziały wojnę Niemcom. Wieczorem 3 września niemiecki rząd wysłał pierwszy pilny tajny telegram do Moskwy z prośbą jak najszybciej rozpocząć działania wojskowe przeciwko Polsce. Dlaczego?

Po pierwsze, po raz pierwszy w historii hitlerowskiej agresji w Europie Niemcy poniosły straty, liczące tysiące żołnierzy. Po drugie, Hitler chciał pokazać Polsce, Wielkiej Brytanii i Francji, że w tej wojnie Stalin jest sojusznikiem Niemiec, nie zaś sojusznikiem demokratycznej Europy.

Ale ważną była jeszcze jedna rzecz… Gdyby Stalin zaatakował Polskę 1-ego lub 2-ego września, kto wie, może Wielka Brytania i Francja nie wypowiedziałyby wojnę Niemcom, lecz zachowałyby się jak w przypadku Czechosłowacji. Ale to jednocześnie oznaczałoby, że wielka wojna w Europie mogłaby się nie zacząć, a zamiast tego Niemcy i ZSRS wyznaczyłyby wspólną granicę w okupowanej przez nich Polsce. Oczywiste jest, że w tym przypadku następną wielką wojną byłaby wojna sowiecko-niemiecka, a nie zaś druga wojna światowa. Więc Stalin zrobił to, co zrobił. Czekał, aż Niemcy zaatakują Polskę. To po pierwsze. Czekał, aż Francja i Wielka Brytania wypowiedzą wojnę Niemcom. To po drugie. Czekał, aż rząd niemiecki zwróci się do niego z pilną prośbą o zaatakowanie Polski. I dopiero po tym łaskawie zgodzili się rozpocząć działania militarne: 17 września wojska sowieckie zaatakowały Polskę.

Tak więc momentem krytycznym dla rozpoczęcia przez Rosję działań wojennych są sierpień-wrzesień. Chociaż pucz Janajewa, czyli nieudana próba przejęcia władzy w ZSRS przez „twardogłowych” liderów KPZR (1991 r.); kryzys finansowy (1998 r.); inwazja na Gruzję (2008 r.); konflikt zbrojny w Dagestanie (1999 r.) – to wszystko miało miejsce w sierpniu. Zamachy na domy mieszkalne w Bujnaksku, Moskwie i Wołgodońsku (1999) i początek drugiej wojny w Czeczenii (1999 r.) - już we wrześniu.


fot.: specnaz.ru - Putin w Dagestanie w sierpniu 1999 r.

* Wywiad z Jurijem Felsztyńskim pt. „Na Putinie czapka gore” w najnowszym wydaniu miesięcznika „Nowe Państwo”

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane